Wietnam na własną rękę – jak zorganizować, informacje praktyczne

wpis w: WIETNAM | 0

Wietnam na własną rękę – jak zorganizować, informacje praktyczne

Wietnam na własną rękę to wyzwanie. Wietnam to miejsce nieprzewidywalne, które cały czas zaskakuje czymś nowym, co w Polsce raczej uznalibyśmy za absurdalne. Kiedy myślimy, że już wiemy jak funkcjonować w tym społeczeństwie, jak sobie radzić w przeróżnych, często surrealistycznych sytuacjach, zawsze pojawia się coś nowego, co zaburza cały nas obraz. Wietnam nie pozostawia nikogo indyferentnym: albo zakochasz się w tym państwie, albo będziesz miał go serdecznie dość. Zazwyczaj, gdy my myślimy o Wietnamie, te dwa uczucia idą ze sobą w parze.

1. Czy warto jechać do Wietnamu na własną rękę

Podróż do Wietnamu na własną rękę nie jest dla każdego. Nie pokochacie go, jeśli lubicie przewidywalność, a to, czego potrzebujecie na wakacjach to przede wszystkim spokój i odpoczynek. To wakacje dla osób, które chcą poznać inną kulturę, czerpać z niej i wyciągnąć z tego coś dla siebie. Takie spotkanie z innością może być bardzo męczące, wymaga od nas zmiany perspektywy, ciągłych prób zrozumienia, patrzenia na sprawy inaczej niż dotychczas. Do Wietnamu jedzie się również po wspaniałą przyrodę i zapierające dech w piersiach krajobrazy.

Co warto zobaczyć w Wietnamie

2. Kiedy wybrać się w podróż do Wietnamu

Wietnam jest bardzo rozległym krajem a odległość pomiędzy dwoma największymi miastami: Sajgonem i Hanoi to około 1700 km! Tak ogromne odległości sprawiają, że klimat i pogoda bardzo się różnią w poszczególnych częściach kraju. Nie może być tutaj mowy o jednej pogodzie dla całego państwa.

Kraj dzieli się na dwie strefy klimatyczne: południe jest zawsze gorące z porą suchą i deszczową, północ ma cztery pory roku: wiosnę, lato, jesień i zimę. Nie dajcie się jednak zwieść tym podziałem, który wygląda identycznie jak w Polsce. Na północy Wietnamu, w przeciwieństwie do Polski, lato jest właściwie najgorszym momentem na zwiedzanie: jest wtedy upalnie i deszczowo.

Aby wybrać ten najlepszy moment, najłatwiej będzie sprawdzić, jak wygląda pogoda w interesujących was miesiącach w poszczególnych częściach kraju.

Pogodę w poszczególnych miesiącach możecie sprawdzić tutaj: Pogoda w Wietnamie – jaki jest najlepszy miesiąc na podróż.

Zwiedzamy Wietnam na własną rękę

3. Co warto zobaczyć w Wietnamie na własną rękę

Ten niebywale różnorodny kraj ma wszystko: piękne góry, dziką przyrodę, wodospady, jaskinie, plaże, morza, wyspy, ogromne metropolie, urocze wsie i miasteczka.

Szczególnie polecamy w Wietnamie to Hoi An, Sapa, Delta Mekong na własną rękę oraz... trasę pociągiem pomiędzy Da Nang i Hue - Hai Van Pass!

O tym, co warto zobaczyć w Wietnamie, pisałam ze szczegółami tutaj: 13 najciekawszych miejsc w Wietnamie.

Jak zorganizować wyjazd na własną rękę

3. Czego koniecznie trzeba spróbować

Wyjeżdżając na własną rękę, sami musimy przygotować sobie listę dań, które chcielibyśmy spróbować. Najważniejsze rzeczy, które koniecznie trzeba spróbować, będąc w Wietnamie to:

Zupa Pho

to zupa na bulionie wołowym z szerokim makaronem ryżowym pho z dodatkiem warzyw i cebuli. Wietnamczycy uwielbiają pho i zajadają się tą zupką codziennie. Zwyczajowo zupa jest serwowana na śniadanie. Trzeba jej spróbować, ale naszym zdaniem wypada blado przy innych wietnamskich pysznościach.

Kanapki Banh Mi

bagietki sprzedawane na ulicznych straganach. Składają się z mięsa lub smażonego jajka, warzyw i dużej ilości przypraw. To jedna z pozostałości po kolonizacji francuskiej.

Świeże sajgonki

dostaniecie osobno: papier ryżowy, warzywa oraz rybę albo krewetki na osobnych talerzykach. Aby przygotować potrawę, lekko moczymy papier w wodzie, nakładamy składniki i zawijamy go w formę sajgonki. Moczymy w sosie i voila! Są pycha.

Kawa po wietnamsku

Ca Phe to kawa robusta robiona w tradycyjnym zaparzaczu i serwowana z cukrem i skondensowanym mlekiem. W Hanoi popularna jest kawa z surowym jajkiem w postaci kogel-mogel.

Wietnamskie jedzenie co trzeba spróbować

4. Jaki wybrać transport

Do pokonywania dużych odległości, najszybszym środkiem transportu będzie samolot. Wietnamczycy często latają samolotami właśnie ze względu na wygodę i oszczędność czasu.

Na krótszych dystansach możemy skorzystać z publicznych środków transportu: autobusów i pociągów. W Wietnamie bardzo popularne są pociągi sypialne, które jakością przewyższają nasze polskie standardy.

Polecamy również podróż autobusami sypialnymi. Przed wejściem do autobusu zdejmujemy buty i wkładamy je do plastikowej torebki. W autobusie w trzech rzędach rozstawione są pojedyncze fotele w taki sposób, aby można było się w nich wygodnie położyć. Każdy dostaje kocyk i poduszkę oraz przekąski i wodę do picia. Podróż takim autobusem to przygoda sama w sobie!

Autobusy w Wietnamie

5. Jak wybrać nocleg w Wietnamie

Jeśli wybieracie się w 2- albo 3-tygodniową podróż po Wietnamie, to prawdopodobnie nie chcielibyście tracić pół dnia na szukanie hosteli na miejscu. My zazwyczaj tak właśnie robiliśmy. Dzięki temu mogliśmy wybrać sobie taki pokój, jaki najbardziej nam odpowiadał. Czasami i tu nie będziemy odkrywczy, korzystaliśmy po prostu z popularnych wyszukiwarek jak: booking.com lub hostelworld.com. Jeśli już znajdziecie miejsce na Bookingu, zarezerwujcie je przez internet. Nam zdarzyło się, że nie rezerwowaliśmy przez booking i czasami okazywało się, że cena, którą nam oferowano na miejscu była dwukrotnie wyższa od tej na bookingu. Do tej pory nie rozumiem, jaki był cel takiego podejścia.

6. Bezpieczeństwo w podróży na własną rękę po Wietnamie

Moje podejście jest takie: w Wietnamie raczej padniecie ofiarą drobnych nieuczciwości, w taki czy w inny sposób. Turyści z reguły płacą więcej za to samo, co otrzymują Wietnamczycy. Jeśli za bardzo skupicie się na, tym, aby nie dać się oszukać, nie pozwolić, aby ktoś policzył wam kilka groszy więcej za towar czy usługę, to tylko uprzykrzy wam wyjazd. Można podejść do sprawy w taki sposób: tan kto ma mniej, płaci mniej, ten, kto ma więcej (turysta), powinien płacić więcej.

Tutaj muszę podkreślić, że nie wszyscy Wietnamczycy będą chcieli was oszukać! W Wietnamie spotkaliśmy setki wspaniałych, dobrych ludzi. Wietnam ogólnie jest państwem bezpiecznym i spokojnie możecie poruszać się po nim na własną rękę, również po zmroku.

Pamiętajcie o kilku rzeczach, na które szczególnie warto zwrócić uwagę, a których my nauczyliśmy się po 3-miesiecznej podróży na własną rękę:

Uwaga na drogach!

Jeśli w tym momencie myślisz: znam to, byłem już w Azji (na przykład w Tajlandii) i wiem, jak to jest – to mocno się mylisz. 😛

Jeździe do Ho Chi Minh, a od razu zrozumiecie, skąd w naszym polskim slangu wzięło się słowo Sajgon. W Wietnamie przepisy sobie a ludzie sobie. Jedyna zasada, jaka panuje na drogach to zasada większego i silniejszego. Oznacza to, że autobusy nie ustępują pierwszeństwa nigdy, motory muszą się liczyć z większymi samochodami, a pieszy to jednostka bez żadnych praw, która musi sobie radzić, jak potrafi.

Przechodząc przez ulicę, podnosimy rękę i po prostu idziemy. Dzięki temu kierowcy z daleka nas widzą oraz notują, w jakim tempie się poruszamy. Mogą spokojnie zdecydować czy wyminąć nas z przodu, czy z tyłu. Nie liczcie, że ktokolwiek kiedykolwiek się zatrzyma. Raczej sami też się nie zatrzymujcie. Oczywiście nie mówię o przypadkach, kiedy ktoś prawie przejeżdża wam po stopach. Takie stacje na pewno też się zdarzają. Wtedy jednak nie można się cofać, bo za plecami na pewno macie już dziesiątki skuterów, które jak grupa sardynek płyną ulicą i zupełnie nie zwracają na was uwagi.

Pieniądze

Uważajcie przy płaceniu lub odbieraniu reszty na 20k i 500k oraz na 10k i 100k, bo są do siebie bardzo podobne.

Popularne kradzieże

Nie polecamy noszenia torebek na jednym ramieniu i trzymania wartościowych rzeczy w dłoni, gdy jesteśmy przy ulicy. Sami byliśmy świadkami bardzo znanego w Wietnamie (i w innych państwach w tej części rejonu) przestępstwa. Kobieta w gronie znajomych stała na chodniku i sprawdzała coś na telefonie. Nagle podjechały motorem dwie osoby w kaskach na głowie. Osoba na tylnym siedzeniu wyrwała telefon kobiecie i błyskawicznie odjechali. Zanim wszyscy się obejrzeliśmy, motor już dawno znikł gdzieś w bocznej uliczce. Nikt nie mógł w żaden sposób zareagować. Bądźcie uczuleni na takie sytuacje.